|
Ślub, Wesele, Poprawiny i Honeymoon !!
Oczywiście nie chodzi tu o mnie (niestety, ale to już niedługo ;) ) W ostatni weekend Moja siostra zmieniła nazwisko, a ja zyskałam przyszywanego brata. Wczoraj zabrała część swoich rzeczy i przeprowadziła się do męża. Trochę bez niej tu pusto... Dzisiaj nowożeńcy wyjechali w podróż poślubną do Tunezji, ale martwię się czy wszystko u niech w porządku, ponieważ nie dają żadnego znaku życia, a 2 godziny temu mieli być już na miejscu... Wracając do uroczystości zaślubin: było jak ze snów, lepiej tego nie mogłam sobie wyobrazić. Wesele i poprawiny również były cudowne. a miłych słów od gości nie było końca... Poza tym, że byłam świadkową to jeszcze do tego złapałam welon, po raz pierwszy i zanosi się na to, że ostatni ;) Tylko, że teraz musze już zejść na ziemię i skupić się na ostatnich i zarazem najważniejszych egzaminach. Potem wybieram się na kolonie jako opiekun grupy - do Świnoujścia. To mój mały debiut, ale powinnam sobie poradzić, przecież nie będę tam jedyną dorosłą osobą ;) A tak swoją drogą, to sama się dziwię, że tak dawno tutaj nie pisałam, może dlatego, że naprawdę tyle się działo, że nie miałam czasu nawet o tym pomyśleć...Ale o takim wydarzenie jak ślub jedynej siostry musiałam wspomnieć, chociaż po krótce. Idę dalej gimnastykować szare komórki nad teorią nad pracy socjalnej. Przed chwilką zadzonili, dojechali cali i zdrowi, uff :) in-side 2007-06-14 13:55:41 skomentuj (0) "Sreberka", przedświąteczne zakupy i szczeniaczki. Nasi siatkarze są wicemistrzami świata!! Niestety nie było mi dane obejrzenie tego meczu na żywo, gdyż byłam na zajęciach, ale i tak wszyscy mówili o meczu, miałam zewsząd smsowe relacje, co się dzieje. Gdybym miała okienko, poszłabym z koleżankami do portierni pokibicować... ;) Wczoraj oglądałam relację z przywitania naszych "Sreberek", mimo późnej godziny 23.00-24.00. Wczoraj i dzisiaj robiłam końcowe przedświąteczne zakupy, teraz mam już prawie wszystko, jeszcze jeden drobiazg dla siostry i nie muszę się już martwić i wymyślać. Nasza znajoma N. ma suczkę (kumpelkę Maksa), która dzisiaj urodziła 4 szczeniaczki :) Jeszcze ich nie widziałam, ale na pewno są śliczne. Jutro z A. idziemy w odwiedzinki do małych i jej mamy. in-side 2006-12-05 14:14:14 skomentuj (0) Logopedia Jutro będę na uczelni od 8 do samego wieczora... Po raz pierwszy będę miała seminarium magisterskie, ciekawe jakie dostaniemy przykładowe tematy. Moją promotorką jest postrach uczelni, jest ona ostra, ale podobno dobra, więc zapisałam się do nie na ochotnika. Jutro mam też egzamin z logopedii, nie będzie łatwo. Właśnie mam krótką przerwę w nauce... Mam nadzieję, że jakoś to będzie... Nasza reprezentacja siatkarska jutro walczy z Brazylią w finale mistrzostw świata ! Powiem szczerze, że nawet teraz, pisząc to, nie do końca to do mnie dociera ;), co nie oznacza, że wątpiłam w naszych mistrzów. Dzisiaj w półfinale pokonali Bułgarów 3-1, a zanim się dostali do półfinału, stoczyli 9 meczy, w których (poza spotkaniem z Rosją) nie stracili nawet seta. Może nie będzie z tego złota, to i tak bardzo zaskoczyli wszystkich swoją grą. Teraz wszystkie zasługi przypisują głównie trenerowi, ale trzeba pamiętać, że Lozano nie stworzył doskonałej drużyny od podstaw, lecz miał do dyspozycji wspaniałych zawodników, z których potrafił wybrać tych najlepszych (chociaż nie do końca - tak przynajmniej myślałam na początku - ponieważ wykluczył z kadry Ignaczaka). Dobra, koniec o tej siatkówce, muszę wracać do nauki, czeka na mnie palatolalia i inne pryjemnostki brr. Do zobaczenia wkrótce ;) in-side 2006-12-02 17:50:06 skomentuj (0) Komputerek Przez jakiś czas chodził całkiem dobrze. Okazało się jednak, że nie "widzi" aparatu, gdy się go pogłączy... Dziwna sprawa. Ł. powiedział, że znów przydałby się format, ponieważ w systemmie jest coś nie tak. Jednak już nie zaufam tamtemupanu i nie oddam w jego ręce komputera, chociaż zna się na monitorach. W środę byłam u N. naszej znajomej fryzjerki. Jak ona to robi, że za każdym razem wychądzę od niej taka odmieniona, przecież ostatnio tylko podcina mi włoski ;) Ma prawdziwy talent i złote serduszko. in-side 2006-12-01 19:45:16 skomentuj (0) Spotkanie prawie rodzinne. Mojej starszej siostry A. narzeczony D. mieszka w Warszawie, pojechaliśmy do niego w odwiedziny całą rodzinką. (Aż wstyd się przyznać, ale to był dopiero mój drugi pobyt w tym mieście.) Było całkiem sympatycznie. D. podarował mi spóźniony prezent urodzinowy - owieczkę poduszkę :) miło, że pamiętał. Pooglądaliśmy jego zdjęcia rodzinne oraz jego siostry B. i jej chłopaka T. Oczywiście na tapecie był głównie temat ślubu, mama nawet wzięła ze sobą A. teczkę i zeszyt dotyczące tego wydarzenia. mamy masę zdjęć i kilka filmików, operatorem byłam głównie ja, chociaż to A. przeważnie posiadała tę funkcję... Ale przyznam, że to jest zaraźliwe, tym bardziej, że mój Ł. kupił nam na gwiazdkę nowy aparat fotograficzny, teraz mamy nowe zajęcie - rozpracowywanie go, a jest tego sporo. Tak naprawdę to tylko jedno było nie tak jak chciałam tego dnia. Ł. nie mógł pojechać z nami, bo przełożyli mu zaległe zajęcia na poniedziałek i musiał wracać na studia już w niedzielę. Trudno, odrobimy to, mam nadzieję, następnym razem... Zobaczę Go dopiero za 2 lub nawet 3 tygodnie, to zależy od jego pracy magisterskiej. W ciągu kilku dni pracowałyśmy z sistrą nad oczyszczeniem naszego komputera, bo nie jest z nim najlepiej. Powędruje do znajomego, który zrobi format i inne potrzebne mu zabiegi. Więc nie będę miała dostępu do internrtu przez najbliższy czas. Teraz muszę już kończyć. Do zobaczenia. in-side 2006-11-14 11:10:48 skomentuj (1) Wróciłam Musiały minąć 2 lala, bym na nowo odkryła tego bloga, cieszę się, że go nie skasowałam. Jeszcze nie wiem, w jakim charakterze bedę go prowadzić; mam już jeden pamięnik ślubny i taki, w którym snuję refleksje życiowe... tak więc chyba pozostaje codzienność... Zresztą sama nie wiem. Nie usuwam notek, bo to moje wspomnienia, muszą tu być, miło poczytać i powspominać stare dzieje, ale przyznam, że wiele się u mnie nie zmieniło, madal mam pieska Maksika, tylko że już ma ponad 2 lata i nadal interesuję się siatkówką, zmieniło się tylko to, że wychodzę za mąż... Teraz będziemy chodzić na mecze jako małżeństwo :) Studiuję na 4 roku. Pozdrawiam. in-side 2006-11-07 10:38:30 skomentuj (1) Koniec... Żegnam Was... Może kiedyś powrócę tu... Lecz nie taka sama.... Tymczasem znikam... in-side 2004-10-21 16:39:06 skomentuj (1) |
||||